Tytułowy problem ma wiele kobiet. I nie ma w tym nic dziwnego, ponieważ wiele osób twierdzi, że baleriny włoskie są uniwersalnym typem obuwia, które pasuje do dużej ilości stylizacji. No właśnie, ale czy do wszystkich? Okazuje się w praktyce, że nie. Dziś chcemy poruszyć ten temat, aby uświadomić Wam, że obuwie i stylizacja nie zawsze muszą iść w parze. Jesteście gotowi na to, aby dowiedzieć się kiedy można założyć baleriny, a kiedy ich lepiej unikać? Jeśli tak, zachęcamy do lektury.

Dlaczego warto nosić baleriny?

Nie da się ukryć, że baleriny, choć niezwykle wygodne, z pewnością nie będą pasowały do długiej, wieczorowej sukni. Tutaj po prostu się nie sprawdzą. Dla tej kreacji od zawsze zarezerwowane są szpilki.

Baleriny pierwotnie zarezerwowane były dla uczennic szkół baletowych. To właśnie w nich te odbywały wielogodzinne, mordercze treningi, które pozwalały im dojść do perfekcji i nauczyć się pięknie tańczyć. Dziś, choć baletki nadal wykorzystuje się do pierwotnego celu, są one również codziennym obuwiem, które chętnie wybierane jest przez kobiety. Jego fenomen polega na tym, że wiele fasonów jest na tyle eleganckich, że z powodzeniem można nimi zastąpić szpilki. Co więcej, balerinki są niezwykle wygodne, dzięki czemu nogi nie męczą się w nich tak szybko. Trzeba nawet stwierdzić, że stopy wręcz odpoczywają w tych butach, pod warunkiem, że te zostały idealnie dobrane. Nie ulega bowiem wątpliwości, że kobiety mające delikatne stopy powinny wybierać buty najwyższej jakości, zrobione ze skóry. Tylko wtedy będą miały pewność, że te nie będą ocierać im pięt czy palców lub odparzać stóp pod spodem.